“Świat Ludwika”, Andrzej Katzenmark

Książka z zupełnie innego świata. 320 stron pełnego humoru absurdu, dociekań filozoficznych i zdarzeń losowych roztrząsanych przez kilkupokoleniową rodzinę zamieszkującą niemal w jednym domu. Chirurg szczękowy, psychiatra, dostojna babka, gloryfikująca miłość idealną matka, inżynier oraz filolog klasyczny. Wszyscy oni tworzą tygiel osobowości i spojrzeń na każdą sprawę od tych, natury egzystencjalnej po zupełnie przyziemne zniknięcie rur kanalizacyjnych z placu budowy. Jedna, wielka uczta rozmyślań z doskonałym, cynicznym, inteligentnym dowcipem. Świetna odskocznia od książek, których reguły gry są z zasady znane i bardziej lub mniej przewidywalne.

Świat Ludwika to historia wymykająca się wszelkim zasadom pisania. Czytelnik jest wystawiony na zupełnie nieprzewidywalny przebieg zdarzeń i ich interpretacji. Historia stworzona przez Andrzeja Katzenmarka uwalnia od obciążonych ziemskim przyciąganiem, oczywistych zajść i życiowych przypadków. Nadaje im absolutnie innego wymiaru. Uczymy się patrzeć przede wszystkim na siebie pod dotąd niespotykanym, zaskakująco nowym, kątem. Nabieramy dystansu, a co najcenniejsze, czytając Świat Ludwika jesteśmy w stanie śmiać się z rzeczy pozornie wcale nieśmiesznych.