“Poszukiwanie”, Charlotte Link ♦♦♦♦

Ciężar lektury, której osią wydarzeń są zaginięcia dzieci może wydawać się trudny do udźwignięcia. Charlotte Link oszczędziła jednak Czytelnikowi brzemienia gęstej od rozpaczy rodziców atmosfery brutalnego i epatującego okrucieństwem kryminału. W Poszukiwaniu odnajdujemy historię przede wszystkim ciekawą, niestroniącą od prozaicznych, życiowych zawirowań i kłopotów opowieść o odkrywaniu przyczyn zła. Wachlarz postaci tragicznych jest tu doprawdy szeroki, a ich wpływ na decydowanie o własnym losie – mocno ograniczony.

Bezdomność będąca skutkiem dysfunkcji rodziny. Nadopiekuńczość jako przyczyna braku porozumienia. Zależność czasem emocjonalna, a czasem finansowa. Nałogi, deficyty i poranione dusze. Wszystko to składa się na wyjątkowo wybuchową mieszankę zbiegów okoliczności i zaplanowanych działań, w których funkcjonować będą zmuszone młodociane ofiary. Smaczków dodaje tej historii niejasność niektórych wątków. Niemal do końca opowieści będziemy się zastanawiać czy mamy do czynienia z jednym sprawcą. Zwątpimy w słuszność własnych podejrzeń niejednokrotnie podczas lektury Poszukiwania i dzięki temu ostatnia, pięćset dwudziesta szósta strona przebiegnie nam przed oczami tak, jakby następowała zaraz po … drugiej.

Z Charlotte Link trzymamy się mocno rzeczywistości. Nie oplata nas ławica technologicznych ciekawostek ani nowatorskich metod śledczych. Cenna okazuje się uwaga w zapamiętywaniu szczegółów i umiejętność kojarzenia faktów. Solidna, niemal z rzemieślniczą starannością napisana, zajmująca opowieść kryminalna, obok której po prostu nie warto przejść obojętnie. Dobrowolne rezygnowanie z czytelniczych przyjemności bowiem, to prawdziwa zbrodnia.

 

Książkę do recenzji dostarczył serwis