“Opactwo Northanger”, Jane Austen

Fantastycznie skrojona, pełna subtelnego humoru opowieść o czasach rządzących się, być może na szczęście, zupełnie innymi zasadami od tych, które dziś stosujemy. Brytyjska śmietanka towarzyska, panny na wydaniu, powozy, spacery po pijalni wód oraz bale na przemian z wizytami w teatrze. W tym świecie pozornej beztroski ludzie, jak to zazwyczaj bywa, potrafią z prawdziwym zacięciem skomplikować sobie życie. Komplikacje te jednak u Jane Austen wywołują jedynie uśmiech Czytelnika.

Zazdrość wyrażana w ukwieconych uprzejmościami zdaniach. Namiętność liczona w setkach funtów rocznego dochodu z majątku. Przyjaźń lokowana jak inwestycja o określonej stopie zwrotu. I wreszcie perełki szczerości jako nieliczne postaci tej sielskiej opowieści z brytyjskimi posiadłościami i urokami pejzażu sprzed kilkuset lat.

W mistrzowsko budowanych i z wyjątkowym talentem ozdabianych ironią i dowcipem zdaniach, odnajdujemy z łatwością drugie, a czasem i trzecie dno tej przemiłej dla Czytelnika historii. Bawimy się przednio choć momentami akcja przyjmuje nieoczekiwany obrót. Jest lekko. Jest z przymrużeniem oka. Jest wreszcie wytwornie i z klasą.

Lekturą tą oddychamy jak dawno nie zażywanym, rześkim, świeżym powietrzem.

0 0 vote
Article Rating