“Niespokojna krew”, Robert Galbraith

Ekonomiczniej byłoby zapisać mniej niż 900 stron. Oszczędność czasu Pisarza, Czytelnika, papieru. Na szczęście J.K. Rowling nie poszła na skróty i zaserwowała nam maksimum przyjemności obcowania z cudownie przez nią wykreowanym światem zagmatwanych zagadek i niebezpiecznych postaci. Wypieki na twarzy czekają nas na każdej ze stron tej opasłej księgi.

Biuro detektywistyczne się rozrasta, a wraz z tym procesem pojawiają się kolejne ciekawe postaci i ich indywidualne historie. Nowe zlecenie, które zajmie Cormoranowi i Robin ponad rok wytężonej pracy pojawia się właściwie przez przypadek. Potem już nic nie będzie przypadkiem. Ku rozwiązaniu sprawy podążymy w brawurowym tempie, pozbawieni zupełnie czasu na oddech od ogromu wydarzeń, podejrzanych, świadków i zwrotów akcji.

Powrót do tajemnicy sprzed ponad czterdziestu lat. Obyczajowe i społeczne zależności i uprzedzenia. Astrologia i nadprzyrodzone wizje. Dramaty związane z utratą zdrowia fizycznego i psychicznego. Niedomówienia i wstydliwe sekrety. Czasem nędza, czasem bogactwo. Gangi rządzące dzielnicami i niespełnione pragnienia, od których już zupełnie niedaleko do obsesji i zbrodni.

Prywatne rozterki i rozstania z przeszłością głównych bohaterów, będą stanowiły niemal równie zajmującą sferę zainteresowań Czytelnika, co wątek kryminalny. Bohaterowie i owszem, są oddani swojej pracy, ale życie poza dochodzeniem będzie mocno i boleśnie dawało im o sobie znać. O odkładaniu książki na bok możecie raczej zapomnieć. Zawiłości śledztwa w sprawie niewyjaśnionego zaginięcia będą z każdą stroną tylko potęgować ciekawość, a pragnienie poznania sprawcy, a przede wszystkim jego motywów, odbierze Wam sen na co najmniej kilka najbliższych nocy.

Na szczęście jest Robert Galbraith.

Recenzje do wcześniejszych książek z tej serii:

“Jedwabnik”, Robert Galbraith

“Wołanie kukułki”, Robert Galbraith

“Zabójcza biel”, Robert Galbraith

 

 

5 3 votes
Article Rating