„Niebiańskie osiedle”, Ryszard Ćwirlej

Subtelnie i z humorem Ryszard Ćwirlej obnaża mechanizmy wykorzystywania naiwności i strachu przed śmiercią. Temat poważny acz potraktowany wyjątkowo lekko i z godną podziwu przenikliwością dzisiejszego obrazu zagadnienia wiary, religijności i przywiązania do tradycji. Jak płytko wierzymy, jak mało się nad tą wiarą zastanawiamy i czego kompletnie nie potrafimy ze sobą w tej wierze w logiczną całość powiązać – to wszystko wytknął nam w Niebiańskim osiedlu z przymrużeniem oka Ćwirlej. Ten swoisty rachunek sumienia ubrał w świetny i śmieszny, wakacyjny kryminał. Pozostaje jedynie posmarować się olejkiem i zalegnąć z książką na leżaku.

Uparci, milicyjni emeryci z pistoletami ukrytymi w PRL-owskich meblościankach. Wędkarze odnajdujący zwłoki. Irytujące przelewy na radio, które przez całą dobę snuje wizje niebiańskiej szczęśliwości. Irytacja mężów, naiwność steranych życiem seniorów i determinacja policyjnych adeptów. Specyfik wstrząśnięty ironią i lekko zmieszany humorem. Jest dowcipnie, ale realnie. Śmiesznie lecz wiarygodnie. Proporcje Ćwirlej dobiera idealnie.

Jednych obraża tęcza innych błyskawica. Niebiańskie osiedle nikogo obrazić nie może. Demaskuje przebiegłość „fałszywych proroków” i naiwność owieczek karmionych nadzieją. Można się przy nim rozerwać, z uznaniem uśmiechnąć lub przejrzeć jak w lustrze, o ile Czytelnikowi starczy odwagi. Na lato, na chandrę, na odmianę po serii ociekających krwią i trupami kryminałów. Dajcie się Ćwirlejowi  rozbawić. Zrobi to z wdziękiem.

E-book dostępny na upolujebooka.pl

5 1 vote
Article Rating