“Miasto cieni”, Michael Russell ♦♦♦♦

Pochłaniający Europę mrok nacjonalizmu z perspektywy Wolnego Miasta Gdańsk. Pomruki faszyzmu w Dublinie i katolicki kościół, któremu po drodze z Hitlerem. Zawiłości wojny domowej w Irlandii i wynikająca z tego opieszałość w wyjaśnianiu morderstw jednostek, które mogłyby zaszkodzić większemu dobru. Układ sił politycznych w od wieków niemieckim Danzig oraz ważność tego miejsca w poszukiwaniu uzasadnienia największego w dziejach świata kataklizmu wojny globalnej. Niebywale trudne tematy opowiedziane przy okazji historii prawie miłosnej z kilkoma trupami w bliższej i dalszej perspektywie. Miasto cieni hipnotyzuje Czytelnika specyficznym klimatem lat trzydziestych minionego stulecia. Z tego transu będziemy się budzić co najmniej niechętnie.

Powieść Michaela Russell’a jest fikcją, jednak opartą na wielu przekazach dokumentujących tamten okres. Szokujący jest w niej z pewnością obraz potęgi religii, która z butami wchodzi do każdego, irlandzkiego domu. Ma wpływ na wychowanie, edukację, a nawet zawartość domowej biblioteczki. Układa ludziom życie. Również to zawodowe. Ma wsparcie władzy świeckiej. I nie uznaje sprzeciwu.

Zadziwiająca jest łatwość z jaką poświęca się przypadkowe ofiary w imię tak zwanych wyższych celów. Mordercy są chronieni ze względu na pełnione w społeczności role, utrzymanie ułudy krystaliczności instytucji czy konieczność zachowania w tajemnicy przestępstw dokonywanych w czasie bratobójczych konfliktów. Potrzeba dążenia do odkrycia prawdy wydaje się w tamtym czasie zjawiskiem dosyć deficytowym.

Samotny ojciec, detektyw. Irlandzka Żydówka o silnej osobowości. Pogubiony w wierze kapłan oraz konflikt interesów tak wielu stron skupionych na jednym zaledwie komisariacie. Zakamuflowana klinika aborcyjna i zwłoki odkryte przez osuwające się po ulewie zbocze. Trudna miłość i dochodzące do świadomości głównych postaci pohukiwania zbliżającej się, wojennej zawieruchy. Między innymi z tych właśnie składników Michael Russell wyczarował wyjątkowo intrygujący thriller historyczny.

Umiejętnie zarysowane wątki. Wiarygodnie naszkicowane postaci. Poza dobrze przemyślaną rozrywką, Miasto cieni otwiera oczy na wiele interesujących lecz zapomnianych faktów i procesów historycznych. Kilka z nich, uważny Czytelnik skojarzy niestety z rzeczywistością, którą dzisiaj oddychamy.