Lokalny strach przed globalną wolnością

Dzięki internetowi, mamy współcześnie unikalną możliwość czerpania wiedzy niemal na każdy temat. Globalna wioska pozwala na możliwość komunikacji z ludźmi na każdym kontynencie. Nigdy wcześniej kontakt z drugim człowiekiem nie był tak prosty. Mimo to, jeszcze trudno nam się dogadać.

Narracja mediów społecznościowych bywa brutalna, czasem okrutna. Paradoksalnie uczy jednak odporności. Po tysięcznym, wulgarnym komentarzu do posta, immunologia systemu nerwowego osiąga apogeum swoich możliwości. Krytyka, niezadowolenie albo najczęściej niezrozumienie tego, co chcieliśmy przekazać, już nie przeraża. Staje się częścią „bycia w eterze”. Warto z pewnością pokonać tę niedogodność.

Gdyby przeanalizować ton komentarzy internetowych, hasła skandowane na manifestacjach czy ogólny przekaz medialny, można by dojść do wniosku, że jeszcze za mało korzystamy z atrybutów wolności, której zażywamy jako ludzie XXI wieku. Jak bowiem, wytłumaczyć obawę przed edukacją? Czy niewiedza seksualna może przynieść jakiekolwiek korzyści? To prawie jak z zaniechaniem regularnych badań lekarskich. Bo lepiej nie wiedzieć. Tylko, czy lepiej jest umrzeć z nieświadomości choroby? Czy celowe nieuświadamianie dzieci czym jest molestowanie, nie odbiera im możliwości bronienia się przed nim?

Jaki racjonalny argument może przemawiać za tym, żeby bronić się przed uznaniem równości płci? Przed prawem wyboru orientacji seksualnej czy odmiennej niż dominująca, doktryny religijnej? Skąd ten strach, przed samym słowem: tolerancja? Za jednym kliknięciem, można przecież otworzyć sobie drzwi do relacji kobiet, które padają ofiarą mizoginii. Nie jest też problemem dotarcie do opowieści o życiu gejów, ateistów czy wyznawców całego wachlarza światowych religii.

Różnorodność, inność – nadchodzi. Dopóki tych światłowodowych więzi, ktoś nie spróbuje poprzecinać, wiedza dotrze nawet do tych najbardziej opornych. Z czasem. Świadomie lub przypadkiem.

I mimo, że świat się póki co, radykalizuje, to jednak możliwość „wejścia w buty” innych ludzi jest dzisiaj większa niż kiedykolwiek wcześniej. Możemy przeczytać, zobaczyć, posmakować, przedyskutować on-line i dzięki temu próbować zrozumieć. Warunki ku temu już mamy. Potrzeba jeszcze odrobinę wysiłku. I odwagi.

Żeby skorzystać z globalnej wolności. I uwolnić lokalne umysły.

 

 

0 0 votes
Article Rating