„Latarnicy”, Emma Stonex

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Emma Stonex posłużyła się „Latarnikami” nie po to, by przybliżyć Czytelnikom zagadkę zniknięcia trójki pracowników latarni morskiej, ale po to, by zamknąć ich w ciasnych obręczach klaustrofobicznych doznać. Jednostajność mijających dni służby. Rutyna ściśle określonych czynności zawodowych. Psychika zaprogramowana na rozłąkę z bliskimi i brak kontaktu ze światem zewnętrznym. Miłość do nieokiełznanego żywiołu i poczucie misji ukryte w tej niewdzięcznej profesji. Każdy kolejny rozdział będzie ociekał wszystkimi tymi aspektami, o których nie da się powiedzieć, że tworzą budzącą gorączkową ciekawość, lekturę.

„Latarnicy” nie są z pewnością zagadką kryminalną. Chociaż pytanie o przyczyny zniknięcia będzie stale nurtowało czytających, stanie się ono jedynie przyczynkiem do przyjrzenia się obliczom ludzkiej samotności, skłonności do ucieczki przed światem, a przede wszystkim skutkom przebywania w długotrwałej izolacji. Bohaterowie żyją w dwóch odrębnych światach. Na lądzie, z rodzinami i wszystkimi konsekwencjami tego faktu oraz w otoczonej ze wszystkich stron morzem, wieży. W rezultacie tej konstelacji będziemy dosłownie brnąć przez tęsknotę i poczucie straty. Miłość i wypalenie. Oddalanie się od rzeczywistości i szaleństwo. Ucieczkę od błędów i obłęd. Wolność w zamknięciu i poczucie zamknięcia na wolności.

Emma Stonex przeciągnie nas z lubością przez meandry ludzkich rozterek w obliczu niewyjaśnionego. Jak wielką wyrwę w psychice każdego z nas czyni brak odpowiedzi na pytanie dlaczego ktoś znika, doświadczymy sięgając po tę niełatwą powieść. Kiedy brak logicznego wytłumaczenia, ludzka wyobraźnia jest nieograniczona. Ratując wewnętrzny spokój, na własny użytek w podobnej sytuacji stworzymy prywatną, choćby najbardziej absurdalną, wersję wydarzeń. Uprawdopodobnimy ją i w nią uwierzymy. A potem najzwyczajniej, po ludzku, odwrócimy się na pięcie i będziemy próbowali żyć dalej.

Ebook dostępny na upolujebooka.pl

 

5 3 votes
Article Rating