“Eksperyment”, Luke Dittrich

Biografia nie zawsze musi dotyczyć bohaterów z pierwszych stron gazet, żeby mogła okazać się fascynująca. Tak jak w tym przypadku, może być o kimś, kogo nie mamy prawa znać.

Pacjent H.M. przez dziesięciolecia stanowił cenny “materiał badawczy” dla naukowców z dziedziny psychologii, psychiatrii, neurologii i neurochirurgii. Poddawany nieustannym badaniom i testom, zawsze chętny do współpracy, cierpiący na amnezję i padaczkę, zawieszony w wąskiej przestrzeni czasowej, którą był w stanie zapamiętać. “Pacjent H.M”. Prawdopodobnie jedyny człowiek, który rzeczywiście żył teraźniejszością. Przez lata posiadał jedynie inicjały, zamiast nazwiska. To on, Henry Molaison, jest bohaterem “Eksperymentu”. Autorem tej historii natomiast – wnuk lekarza, który dokonał bezprecedensowej ingerencji w jego mózg.

Czytelnik będzie zapewne pod wrażeniem subtelności, z jaką Luke Dittrich, odkrywa poszczególne akty dramatu życia swojego bohatera. Mimo bezpośredniego pokrewieństwa z wykonawcą kontrowersyjnych zabiegów, doskonale udaje mu się zachować obiektywizm w ocenie moralnej eksperymentów przeprowadzanych na ludziach.

Celowe uszkadzanie części mózgu. Usuwanie hipokampu, bez choćby ogólnej wiedzy na temat tego, jakie spełnia on funkcje. Wybieranie, przez lekarza, korzyści w jednym obszarze, kosztem strat w innym obszarze funkcjonowania chorego. Sprowadzanie pacjenta – człowieka, do roli przedmiotu badań naukowych. Z tym wszystkim mierzy się Luke Dittrich, a jego książkę można odebrać jako próbę oddania hołdu Henry’emu Molaison’owi. Człowiekowi, dzięki któremu ten niezwykły organ, jakim jest ludzki mózg, odsłonił przed nami rąbek skrywanej zazdrośnie tajemnicy.

Jak daleko może posunąć się naukowiec? W jaki sposób prawo, chroni pacjenta przed nadużyciami poszukiwaczy wiedzy? Kto powinien dokonywać wyboru między zmianami w zdrowiu jednostki, a potencjalnymi korzyściami dla przyszłych pokoleń? I wreszcie, czym różnią się eksperymenty na więźniach obozów koncentracyjnych od tego, co być może codziennie dzieje się w imię nauki w zamkniętych salach operacyjnych na całym świecie?

Zaletą “Eksperymentu” jest z pewnością prostota przekazu zagadnień niebywale skomplikowanych. Z lektury czerpiemy wiedzę o specyfice działania ludzkiego umysłu w wielu aspektach i wiedza ta, zupełnie nie przytłacza. Lektura nie epatuje na szczęście makabrycznością ingerencji chirurgicznej w ludzkie ciało. To nie jest thriller, ani śledztwo dziennikarskie. To opowieść o pogoni za wiedzą. O pogoni pełnej zwycięstw i porażek.