„Donikąd”, Konrad Czerski

Książka, która wbrew tytułowi i niestandardowej fabule jednak dokądś Czytelnika prowadzi. Dokąd, pozostaje wyłączną sprawą czytającego. Niełatwa. Nieoczywista. Momentami depresyjna i niezabiegająca zbyt nachalnie o uwagę opowieść o pustce, osamotnieniu i desperackim poszukiwaniu celu. W momentach krytycznych już tylko o rozglądaniu się za motywacją do owych poszukiwań. Głównego bohatera nie ogranicza jednak czas ani pieniądze. Ze spokojem i bez zobowiązań może oddać się rozmyślaniom nad sensem wszystkiego… Od razu brzmi bardziej kusząco.

Kiedy w książce bohaterem jest pisarz, wraz z nim pojawia się opowieść w opowieści. W Donikąd jest nie inaczej. Jedna ciekawsza od drugiej, choć nie zawsze łatwo uchwycić jej sedno. Czasem trzeba po prostu przyznać, iż owa opowieść istnieje bez wnikania w jej treść. Ufamy Autorowi i dajemy się ponieść zawiłej historii szczęśliwi tą chwilą, w której wreszcie mamy czas na przemyślenie własnych, nie do końca przepracowanych spraw. Droga, którą kroczy bohater jest na tyle symboliczna i uniwersalna, że wybrać się w nią wolno każdemu.

Oczyszczenie. To pierwsze słowo, które się nasuwa po przeczytaniu.

Strata. Pustka po niej. Pustka również przed samą stratą. Definiowanie siebie i potwierdzenie lub zaprzeczenie własnemu talentowi. Szlifowanie umiejętności kontaktowania się z drugim człowiekiem. Uczenie się uczuć. Rozpacz i depresja po kolejnych nieudanych próbach. Przypadek. Przeznaczenie. Ostatecznie odkrycie powiązań między wszystkim co się w życiu postaci Donikąd wydarza.

Mistrzowskie pióro Czerskiego zupełnie nie zdradza, iż to debiutancka powieść. Zadziwia rozmiar opisanego tymi subtelnymi zdaniami świata. Z Czerskim pole widzenia się poszerza, obnażając dotąd nieuświadomione. I pozostaje mieć jedynie zupełnie uzasadnione pretensje, że ta panoramiczna obserwacja trwa tak niemiłosiernie krótko. Za krótko by dojść. Donikąd.

E-book dostępny na upolujebooka.pl

 

5 1 vote
Article Rating