“Do błyskawicy podobne”, Ada Palmer ♦♦♦♦

Zawiła, wielowątkowa, z tłumem postaci o więcej niż jednym imieniu, powieść fantastyczna. Futurystyka w najlepszym, cudownie skomplikowanym wydaniu. W zamian za maksimum uwagi i morze czasu na lekturę, odwdzięczy się darmową podróżą do odległej przyszłości i zdecydowanie innego świata. Umysł Czytelnika popracuje na najwyższych obrotach.

Ada Palmer debiutuje powieścią, która zmusza do rozważania właściwie nad wszystkim, co do tej pory, wydawało nam się, że wiemy. Kwestionuje i prowokuje do rozmyślań nad niemal każdym dogmatem ludzkiej rzeczywistości. Zmierzymy się w jej książce ze skutkami niedalekiej Wojny Kościołów oraz jej konsekwencjami. Rozważymy możliwość likwidacji państw, granic i przynależności narodowościowych. Poczujemy niemal na własnej skórze ideę nieróżnicowania ze względu na płeć, przyjmując zasadę wypowiadania się o sobie i innych w rodzaju nijakim. Na koniec, damy się zaskoczyć zupełnie nową ideą karania przestępców przez umożliwianie im normalnego funkcjonowania w społeczeństwie jako osobników spełniających rozkazy każdego z napotkanych ludzi. Dajemy się wciągnąć w ten dziwny i jednocześnie szalenie atrakcyjny świat dzięki zadziwiającej umiejętności kreacji Autorki. Ani przez moment nie czujemy się oszukani. Historia od początku do końca jest doskonale przemyślaną konstrukcją.

Niejednoznaczność postaci. Przebiegłość i okrucieństwo. Filozofie i ich wdrażanie w nowoczesną cywilizację. Pomysły na zapobieganie błędom i okrucieństwom ludzkości. Mroczna przeszłość budząca się na nowo w przyszłości. Obok tej przedziwnej powieści, która może się okazać wyrocznią, doprawdy nie sposób przejść bez emocji.

Książkę do recenzji dostarczył serwis: