“Arystokratka w ukropie” Evzen Bocek

“Arystokratka w ukropie” Evzen Bocek

Po niełatwej lekturze “Przemilczanych”, Joanny Ostrowskiej, książka Evzena Bocka stanowi naturalną terapię przywracającą nastrojową równowagę nawet temu czytelnikowi, który nie przeczytał pierwszej części serii, zatytułowanej “Ostatnia Arystokratka”. Akcja toczy się wartko na łonie zubożałej, arystokratycznej rodziny. Jedyną możliwością zarobkowania jest dla niej oprowadzanie turystów po podupadającym zamku. Zarówno przybysze, jak i gospodarze włości to korowód barwnych postaci, które skazane na wspólne egzystowanie, generują pokaźne pokłady komicznych, często surrealistycznych zdarzeń. Lektura jest parodią współczesnego postrzegania świata. Potrzeby podkreślenia własnej wyższości, przedmiotowego traktowania człowieka, chorobliwego wręcz skąpstwa oraz chodzenia na skróty dla osiągnięcia pożądanego efektu. Brzmi znajomo?

Koniecznie należy tutaj ostrzec, przed możliwością niekontrolowanych spazmów śmiechu. Zupełnie bez ostrzeżenia. Cudowny, lekki sposób opowiadania historii, czyni ” Arystokratkę..” doskonałym i naturalnym źródłem odprężenia bez skutków ubocznych. 212 stron czeskiego spojrzenia na nas samych przez pryzmat ludzkich wad i przypadłości z ciężkim przymrużeniem oka. Mały format, za to olbrzymia dawka dystansu do rzeczywistości.